W dniach 22-25 września 2011 r. odbyła się kolejna wycieczka integracyjna dla członków Wielkopolskiego Zrzeszenia Handlu i Usług. Tym razem dwa dni spędziliśmy w Wiedniu i dwa w Budapeszcie. Słoneczna pogoda jak zwykle była naszym sprzymierzeńcem.
Z uwagi, że dwa dni to rzeczywiście mało, aby zobaczyć dokładnie Wiedeń - jedno z najpiękniejszych miast na świecie, ograniczyliśmy się do najważniejszych i najatrakcyjniejszych obiektów. Ponieważ do Wiednia dotarliśmy późnym popołudniem, zwiedzanie rozpoczęliśmy od wzgórza Kahlenberg ? 500 m n.p.m., skąd rozciąga się wspaniały widok na miasto. Z tego miejsca w roku 1683 Jan III Sobieski dowodził bitwą o Wiedeń. W drodze ze wzgórza, z okien autokaru podziwialiśmy najważniejsze zabytki Wiednia okalające stare miasto i słuchaliśmy historii o nim. Wieczorem udaliśmy się na kolację do jednej z tradycyjnych wiedeńskich restauracji. Pierwszy dzień kończy się wizytą w słynnym wesołym miasteczku Prater, który uchodzi za najstarszy park rozrywki na świecie i gdzie najlepsza atmosfera panuje wieczorem. Na odwiedzających czeka zawsze szereg atrakcji - począwszy od nostalgicznego tunelu strachu, przez karuzele, trasy gokartowe, kasyna gry i budy, w których można wypróbować swoją zręczność, po supernowoczesne urządzenia, na których możecie Państwo katapultować siebie i swój poziom adrenaliny na niebotyczne wysokości. I proszę mi wierzyć, najgorsza była pierwsza decyzja, a potem chciało się jeszcze to tu, to tam..... Na tych, którzy nie mieli odwagi spróbować swoich sił, czekały liczne kawiarnie i restauracje. Po godzinie szaleństwa, pełni ważeń udaliśmy się do hotelu na wypoczynek.
Kolejny dzień we Wiedniu rozpoczęliśmy od zwiedzania Stephansplatz. Tutaj znajduje się katedra św. Szczepana, symbol Wiednia, jedna z najpiękniejszych budowli gotyckich w Europie. Katedra zbudowana została na gruzach XII-wiecznej bazyliki. Stephansplatz to dzisiaj miejsce spotkań wielonarodowego zbiorowiska. Są tu ludzie o różnych kolorach skóry, ubrani w najprzeróżniejsze stroje, mówiący wszystkimi językami. W tłumie przechadzają się panowie w strojach z epoki. Rozdają zaproszenia, sprzedają bilety na koncerty i spektakle. Przechodzimy na ulicę Graben, na której znajdują się luksusowe sklepy i markowe butiki. Nieopodal na ul. Kohlmarkt stoi kamienica, w której mieszkał Chopin, kiedy bywał w Wiedniu. Wisi tu pamiątkowa tablica. Powoli zbliżamy się do jednej z kilku rezydencji Habsburgów, barokowo-klasycystycznego pałacu Hofburg. Zbudowany przez Habsburgów w XIII w. przez siedem stuleci był ich główną siedzibą. W pobliżu, na placu św. Michała znajduje się wejście do Hiszpańskiej Szkoły Jazdy. Szkoła została przeniesiona do Wiednia przez Karola VI i do dzisiaj odbywają się tu występy dla publiczności w okazałej Reitsal okolonej dwupiętrową galerią, transmitowane niekiedy przez stacje TV.
Nie mogliśmy odmówić sobie skosztowania kuchni wiedeńskiej. Obowiązkowa kawa i słynny Tort Sachera, dopełniły całości. To bardzo słodkie ciasto czekoladowe, przekładane morelową konfiturą i oblane grubą warstwą polewy czekoladowej. Nasz przewodnik zadbał o to, żebyśmy go skosztowali.
Popołudniu przejechaliśmy do Budapesztu. Wieczorem udaliśmy do jednej z restauracji, gdzie zwiedzaliśmy piwnice pełne win z największą napełnioną beczką wina na świecie, gdzie uczestniczyliśmy w degustacji wina oraz niezapomnianej kolacji przy dźwiękach cygańskiej muzyki. Zabawa był wyśmienita.
Następnego dnia czekało na nas sporo atrakcji. W Budapeszcie na własne oczy zobaczyliśmy piękno tego miasta. Zwiedziliśmy Bazylikę św. Stefana, plac bohaterów, pojechaliśmy na Wzgórze Zamkowe, gdzie zobaczyliśmy Zamek Królewski, Pałac Prezydenta, Kościół Macieja oraz Baszty Rybackie. Oprócz tego Szentendre ze swoimi malowniczymi uliczkami i muzeum Marcepana. Okazało się, że marcepan to nie tylko przysmak, ale też doskonały materiał dla artystów, którzy wyrabiają z niego wręcz dzieła sztuki.
Spacerowaliśmy wokół Parlamentu Budapesztu. Misternie skonstruowaną budowlę najlepiej odwiedzać po zmierzchu. Budynek jarzy się wtedy dziesiątkami świateł. Neogotycki gmach, został zaprojektowany na wzór parlamentu brytyjskiego. Jego fasadę ozdabiają postaci 88 władców węgierskich. Istnieje możliwość obejrzenia Parlamentu od środka, zerknięcia na koronę św. Stefana- pierwszego władcy Węgier. Niestety nie mieliśmy na to czasu. Przed nami było tyle rzeczy do zobaczenia.
Kolejną atrakcją dla niektórych uczestników wycieczki była kąpiel w basenach termalnych Szechenyi. W kompleksie basenów mieliśmy wodę o temperaturze w zakresie od 20 do 42 stopni Celsjusza. Każdy chętnie skorzystał z takiej kąpieli. Zrelaksowani po basenach termalnych, udaliśmy się do Caprice - największej szlifierni diamentów w Europie wsch. Po obejrzeniu kilkuminutowego filmu o diamentach, mieliśmy możliwość obejrzenia i zakupu gotowych wyrobów jubilerskich.
Urok miasta mieliśmy możliwość zobaczyć podczas wieczornego, dwugodzinnego rejsu statkiem po Dunaju. Iluminacja świateł, którymi oświetlono wszystkie budowle i mosty tworzyła wręcz bajkowe krajobrazy. Prawie nocą pojechaliśmy na Wzgórze Gellerta, by podziwiać urok Budapesztu nocą z góry.
Po gorączce sobotniej nocy, niedziela zapowiadała się dużo spokojniej. Plan dnia upływał pod znakiem odpoczynku. Korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się na wyspę św. Małgorzaty, która leży w samym środku miasta - jeden z najpopularniejszych obszarów rekreacyjnych. Potem ruszyliśmy w drogę do Poznania. Po drodze przy wyjeździe z Budapesztu zwiedziliśmy Oceanarium ? Tropikarium - spacer wśród żywych rekinów. Ostatnim punktem dnia były oczywiście zakupy, bez których nie mogło się obyć.
Wszyscy uczestnicy wycieczki zaopatrzyli się w węgierskie przysmaki takie jak salami, pasty paprykowe i wino. Tradycyjnie Tokaj i Egri Bikawer.
Wycieczka dobiegła końca. Budapeszt i Wiedeń zrobiły nas ogromne wrażenie. Po takiej wycieczce z całą stanowczością można powiedzieć Polak Węgier dwa bratanki, chociaż język jest dla nas zupełnie niezrozumiały to serdeczność i otwartość Węgrów sprawia, że każdy Polak dobrze się czuje w tym kraju.
W trakcie całej wycieczki naszym przewodnikiem był tradycyjnie pan Tomasz Szostak, którego sposób przekazywania informacji bardzo nam się podobał już podczas poprzedniej wycieczki do Pragi, gdyż wśród informacji historycznych potrafił przybliżyć nam życie w Budapeszcie w dniu dzisiejszym łącznie z jego problemami.
Na nasze zaproszenie w wycieczce udział wzięli członkowie Kujawsko ? Pomorskiego Zrzeszenia Handlu i Usług z Bydgoszczy ? Państwo Danuta i Bernard Kończak. Ich udział w wyjeździe pozwolił nawiązać bliższe znajomości, co może rokować na przyszłą współpracę pomiędzy organizacjami i zacieśnić do tej pory bardzo dobre stosunki z organizacjami.
Do Poznania wróciliśmy późnym wieczorem pełni niezapomnianych wrażeń, w nadziei, że kolejna wycieczka będzie równie udana. Atmosfera tak i jak poprzednio wspaniała, wszystkim dopisywał humor. Pomimo wielogodzinnej podróży nikt nie odczuwał ogromnego zmęczenia. Panowie kierowcy umilali nam czas muzyką i zapewnili nam bezpieczna podróż. Podziękowania kierujemy do biura podróży Sport Events z Żywca, które bardzo profesjonalnie obsłużyło naszą imprezę.
Dziękujemy i do zobaczenia na kolejnych wycieczkach !!!




s.jpg)
s.jpg)





